Tragedia! Szok, niedowierzanie!

Na czubku sosny rozsiadł się szczygieł
I tak wydziwiał: „O, ile igieł!
Jak dużo igieł! Cóż to za wygląd?
Szkoda, że nie ma tu moich szczygląt,
Uśmiałyby się do łez na pewno
Widząc igłami pokryte drewno”.

Na sośnie rosły ogromne szyszki
Szczygieł chciał zjeść je lecz nie miał łyżki
Pomyślał sobie: Zjem je w całości!”
Zakrztusił się i spadł z wysokości
Spadał jak kapciem trafiona mucha,
Uderzył głową w maskę malucha.

To koniec jego planów i marzeń
Wskutek rozległych ciała obrażeń
Leżał tak zdechły tydzień lub więcej,
Aż Ukrainiec zrobił mu zdjęcie
I dzięki niemu nie zginął przecie,
Bo dalej lata po internecie!

szczygielol